01 / 04 · 1947
Ponad 40 lat gościnności
Kawiarnia pani Dawidowiczowej. Pierwsza właścicielka buduje dom i prowadzi małą kawiarnię „Grzybek”: kawa parzona, sernik, a maliny i truskawki goście zrywają sami z krzaków i dostają z wiejską śmietaną.
Poniedziałek: nieczynne · Wtorek – Niedziela: 12:00 – 20:00
Poniedziałek: nieczynne · Wtorek – Niedziela: 12:00 – 20:00
English



01 / 04 · 1947
Kawiarnia pani Dawidowiczowej. Pierwsza właścicielka buduje dom i prowadzi małą kawiarnię „Grzybek”: kawa parzona, sernik, a maliny i truskawki goście zrywają sami z krzaków i dostają z wiejską śmietaną.
02 / 04 · 15.07.1980
Grzybek z dnia na dzień staje się regionalnym fenomenem. Przez kilka lat to jedyna restauracja na trasie z Krakowa do Zakopanego.
03 / 04 · 2004
Rozbudowa Zakopianki odcina Grzybka od drogi ekranami dźwiękochłonnymi. Restauracja traci gości i staje na skraju bankructwa.
04 / 04 · Dziś
Restauracja z ogrodem od ponad 40 lat podaje tradycyjną kuchnię polską z gościnnością, która stała się jej znakiem.
Założycielka
Restaurację Grzybek założyła Grażyna Gorzelany w 1980 roku. Wybór miejsca nie był przypadkowy — położenie przy trasie do Zakopanego od lat sprzyja restauracji. Słyniemy z ogrodu, który do dziś jest królestwem i pasją założycielki.

Pierwsza właścicielka buduje dom i prowadzi małą kawiarnię „Grzybek”: kawa parzona, sernik, a maliny i truskawki goście zrywają sami z krzaków i dostają z wiejską śmietaną.
Pani Skrzywanowa przejmuje lokal i dodaje dania barowe — flaczki i wątróbkę. Grzybek po raz pierwszy przypomina restaurację.
Kolejny właściciel nie prowadzi tu gastronomii, a budynek przez lata podupada.
Zygmunt Matoga kupuje córce, Grażynie Gorzelany, zaniedbaną nieruchomość. Remont trwa dwa lata.
Grzybek z dnia na dzień staje się regionalnym fenomenem. Przez kilka lat to jedyna restauracja na trasie z Krakowa do Zakopanego.
Prowadzenie restauracji zamienia się w codzienną walkę o towar.
Powstaje „Nowy, jasny Grzybek” — sala na przyjęcia do 30 osób. Zaczynają się lata świetności.
Rozbudowa Zakopianki odcina Grzybka od drogi ekranami dźwiękochłonnymi. Restauracja traci gości i staje na skraju bankructwa.
Rusza budowa sali na duże przyjęcia okolicznościowe.
Powstaje kolejna sala na przyjęcia oraz 5 pokoi gościnnych.
Wiele lokali się zamyka. Grzybkowi udaje się przetrwać kolejny kryzys.
Restauracja z ogrodem od ponad 40 lat podaje tradycyjną kuchnię polską z gościnnością, która stała się jej znakiem.

„W walce między sercem a mózgiem zwycięża w końcu żołądek.”
— Stanisław Jerzy Lec